Blog chojnickiego adwokata o tym, jak zgodnie z prawem rozwiązać ważne dla zwykłego Kowalskiego problemy. Krótkie oraz w miarę przystępne podpowiedzi, jak postępować w sprawach cywilnych, karnych, rodzinnych i pracowniczych, które najczęściej go dotykają. O procesach sądowych, ale też o możliwościach, które dają polubowne i pozasądowe metody rozwiązywania sporów. W sumie o tym, o czym rozmawiałby Kowalski ze swoim adwokatem, gdy go miał.

Uwagi: Wpisy na tym blogu uwzględniają stan prawny, orzecznictwo i praktykę stosowania prawa na dzień dokonania wpisu, mają charakter ogólny i edukacyjny, nie mogą być rozumiane jako udzielenie porady prawnej, a autor bloga nie odpowiada za skutki samodzielnego korzystania przez czytelnika z treści na nim zawartych.

19 października 2016

Polubowny rozwód w sądzie

Z reguły najtrudniej jest ustalić małżonkom szczegóły polubownego rozstania. Jednak, gdy ostatecznie dojdą do porozumienia, to pozostanie im już tylko przeprowadzić formalnie proces o rozwód. Będąc zaś zgodni mają bardzo duże szanse stosunkowo szybko uzyskać wyrok rozwodowy zbieżny z ich porozumieniem. Niniejszy wpis dotyczy właśnie polubownego poprowadzenia w sądzie takiego postępowania.

Proces rozpocznie się, gdy jeden z małżonków wyśle do sądu okręgowego (dla Chojnic i powiatu jest to Sąd Okręgowy w Słupsku) opłacony pozew o rozwód, załączając do niego odpisy skrócone aktów małżeństwa i urodzenia wspólnych małoletnich dzieci. W żadnym wypadku nie trzeba przedstawiać w nim męża lub żony w jak najgorszym świetle. Wystarczy wskazanie, że wygasła między nimi wspólnota duchowa oparta na miłości, nie ma już między nimi kontaktów intymnych oraz nie prowadzą wspólnego gospodarstwa domowego (np. nie mieszają razem). Z przedstawionych faktów powinno wynikać, że żyją oddzielnie, a ich związek istnieje tylko formalnie. Stan taki trwa od dłuższego czasu i nie ma już możliwości ratowania małżeństwa. Okoliczności te powinny być przedstawione w taki sposób, aby mógł się z nimi zgodzić pozwany małżonek. W pozwie należy wnosić o zaniechanie przez sąd orzekania o winie rozkładu pożycia małżeńskiego.

W odpowiedzi na pozew pozwany małżonek uznaje żądanie pozwu, tj. wnosi również o orzeczenie rozwodu i zaniechanie orzekania o winie oraz przyznaje fakty podane w pozwie jako przyczyny rozpadu małżeństwa. Gdy nastąpi takie uznanie żądania pozwu i dodatkowo małżonkowie nie mają wspólnych małoletnich dzieci, to sąd może ograniczyć postępowanie dowodowe tylko do przesłuchania małżonków i nie przeprowadzać już żadnych innych dowodów. Natomiast jeśli takie dzieci są, to sąd powinien przeprowadzić jeszcze inne dowody. Jednakże w pozwie i odpowiedzi na pozew można wskazać np. na dwóch zorientowanych w sytuacji rodziny świadków, którzy potwierdzą wskazywane okoliczność dotyczące rozpadu małżeństwa oraz dotyczące dzieci stron i ich sytuacji.

W wyroku orzekającym rozwód sąd ma obowiązek orzec o: władzy rodzicielskiej nad wspólnymi małoletnimi dziećmi, kontaktach z nimi (chyba, że małżonkowie zgodnie wniosą, aby nie orzekać o takich kontaktach) oraz o alimentach na dzieci. Ponadto, jeśli małżonkowie zajmują wspólne mieszkanie, to Sąd obowiązany jest rozstrzygnąć o sposobie korzystania z takiego mieszkania po rozwodzie. Dlatego w pozwie należałoby wnosić o konkretne orzeczenia w tych kwestiach, wskazując na zgodność małżonków co do takich rozwiązań i zwięźle uzasadniając taki wybór np. w sprawach dotyczących dzieci przekonując, że takie rozwiązanie jest dla dzieci najlepsze (w innym już wpisie podam o jakie można w tym zakresie wnosić rozstrzygnięcia). Natomiast pozwany małżonek w odpowiedzi na pozew powinien jasno wskazać, że zgadza się na takie orzeczenia, które również jego zdaniem są optymalne.

Postępując w powyższy sposób można liczyć na orzeczenie rozwodu już po jednej - dwóch rozprawach wiedząc, że procesy rozwodowe skonfliktowanych małżonków często trwają latami.

Powyższe kwestie regulują: przede wszystkim art. 56 – 61 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, art. 425 – 446 kodeksu postępowania cywilnego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz